Wojny

Thursday, June 19th, 2008

Wyniszczające gospodarkę i ludność przez cały XVII wiek.

Oprócz niuansów polityki wewnętrznej i różnych prawnych narzędzi sprawnie wykorzystywanych przez magnaterię do blokowania władzy króla, należy pamiętać o kwestii tak prozaicznej jak wojny. Rzeczpospolita Obojga Narodów w XVII, i na początku XVIII, wieku była prawdziwym kotłem, którym co i rusz ścierały się militarne potęgi ówczesnego świata. Tereny kraju co kilka lat były systematycznie pustoszone przez różnorakie armie najeżdżające na państwo. Rzeczpospolita w XVII toczyła wojny ze Szwecją, Rosją, Brandenburgią,  Turcją, Kozakami, Siedmiogrodem… W obliczu takiej sytuacji trudno się dziwić, że kraj był dość ubogi – wsie były bardzo często palone, grody łupione, warsztaty niszczone. Po wojnach częste są zarazy, klęski głodu, co w połączeniu z fizycznymi zniszczeniami czasem powodowało duże wyludnienia terenów Rzeczypospolitej, szczególnie rubieży północnych, które były teatrem największych wojen – ze Szwecją.
Trzeba pamiętać, że w tamtym okresie nie obowiązywały żadne konwencje praw człowieka, armie najeźdźców brutalnie obchodziły się z pojmanymi ludźmi – dotyczy to szczególnie wojsk tureckich i kozackich, zdecydowanie przodujących w okrucieństwie i bestialstwie.
O ile pod koniec XVII wieku Rzeczpospolita toczyła już coraz mniej wojen, mogła spokojniej zająć się odbudową, to na początku XVIII została wciągnięta w wojnę zwaną północną, przez Augusta Mocnego. Długoletnia i niezwykle krwawa wojna ze Szwedami doprowadziła do zmniejszenia liczby ludności Rzeczypospolitej o 25%! Wyraźnie widać więc, że upadkowi kraju w XVIII wieku winne były nie tylko sprawy wewnętrzne, ale też, zwyczajnie, położenie w centralnym miejscu Europy Wschodniej.

Przywileje

Thursday, June 19th, 2008

Dokumenty dające szlachcie zbyt wysoką pozycję w państwie.

Dawanie przywilejów poszczególnym stanom było w całej Europie procesem zwyczajnym. Jednak w Polsce osiągnęło nieznane w innych krajach rozmiary. Polska Jagiellonów oficjalnie pozostawała monarchią dziedziczną. Stało się jednak tak, że każdy kolejny król – choćby i prawowity dziedzic tronu – musiał mieć akceptację szlachty. Doprowadziło to do tego, że królowie, chcąc rządzić Polską, musieli niejako przekupywać szlachtę. Ten wyniszczający kraj proceder rozpoczął się w roku 1374, gdy to Ludwik Węgierski, zwany też Andegaweńskim, wydał pierwszy przywilej obejmujący cały stan szlachecki w Koszycach. Panowanie następnego władcy, Władysława Jagiełły, wprost upstrzone jest przywilejami. Niektóre z nich gwarantowały min. nietykalność osobistą szlachty bez wyroku sądowego, inne zaś dawały szlachcie dużą władzę nad sołtysami. Największe jednak spustoszenie poczynił przywilej zwany konstytucją „nihil novi”. Zapisane było w nim, że król nie może postanowić nic nowego w dziedzinie praw ogólnoustrojowych ani przywilejów szlacheckich bez zgody szlachty. Został wydany przez Aleksandra Jagiellończyka, a stanowił wymuszoną przez szlachtę odpowiedź na wydany przez tegoż króla w 1501 roku przywilej mielnicki, zniesiony na szczęście przez średnią szlachtę, oddający realną władzę w państwie w ręce magnaterii. Przywileje szlacheckie w dobie królów elekcyjnych stały się narzędziem ogromnie ograniczającym możliwości działania władcy. W Rzeczypospolitej król napotykał w rządzeniu niespotykane w innych krajach trudności, co w efekcie ogromnie osłabiło pozycję monarchy i spowodowało wzrost, a wręcz przerost, znaczenia najbogatszej części magnaterii.

Liberum veto

Wednesday, June 18th, 2008

Narzędzie uniemożliwiające zmiany godzące w magnaterię.

Liberum veto, pierwszy raz użyte w 1652 roku, za panowania Jana Kazimierza, odegrało ogromną rolę w destrukcji Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Liberum veto było narzędziem, jakie każdy poseł mógł wykorzystać na obradach sejmu, by go zerwać – unieważniając tym samym wszystkie podjęte wcześniej decyzje. Narzędzie to wyrosło z przekonania o potrzebie kultywowania złotej wolności szlacheckiej oraz z ogromnej niechęci części szlachty, szczególnie możnowładztwa, do „tyranii większości”. Początkowo liberum veto nie było nadużywane – w całym wieku XVII rzeczywiście używano go wówczas, gdy część posłów chciała wprowadzić ustawę godzącą w interes kraju. Dopiero w wieku XVIII, wraz z wzmożonym zainteresowaniem krajów ościennych sprawami wewnętrznymi Rzeczypospolitej, oraz wraz z ogromnym wzrostem znaczenia magnaterii, liberum veto zaczęło być nadużywane. Normalnym i legalnym procederem było, że magnaci opłacali tzw. gołotę, czyli szlachtę pozbawioną ziemi, by na samym początku obrad zrywała je, uniemożliwiając tym samym wprowadzenie jakichkolwiek zmian, które mogłyby wpłynąć na zmniejszenie znaczenia potęgi magnatów. Liberum veto było obiektem ogromnej krytyki znacznej części stanu szlacheckiego, jednak wobec olbrzymich wpływów magnaterii oraz ingerencji państw ościennych w politykę wewnętrzną kraju – było niemal nieusuwalne.