June 20th, 2008
Zarys działań krajów ościennych zmierzających do zniszczenia Rzeczypospolitej.
Począwszy od początków XVIII wieku, państwa ościenne Rzeczypospolitej, przede wszystkim Rosja, coraz częściej i coraz silniej ingerowały w sprawy wewnętrzne kraju. Rozpoczęło się to w roku 1715, w którym to konfederacja tarnogrodzka została pokonana dopiero po wsparciu sił królewskich przez armię rosyjską. Następnie w roku 1717 na sejmie zwanym niemym potwierdzono zasadność i niepodważalność liberum veto i wolnej elekcji, co mocno wspierała Rosja. Trzy lata później, w roku 1720, Fryderyk Wilhelm, władca Prus, i Piotr I, car Rosji, podpisali układ, na mocy którego obwoływali się gwarantami ustroju Rzeczypospolitej. Układ ten był wielokrotnie potwierdzany, a w roku 1732 dołączyła do niego Austria, co znane jest jako podpisanie Traktatu Trzech Czarnych Orłów. Od tych to właśnie wydarzeń można mówić o silnie ograniczonej suwerenności Rzeczypospolitej. W roku 1767 odbył się sejm, na którym to ambasador rosyjski Mikołaj Repnin doprowadził do równouprawnienia dysydentów (czyli różnowierców), grożąc obecnej tam szlachcie aresztowaniem i wywiezieniem w głąb Rosji. Na tym też sejmie uchwalono tzw. prawa kardynalne (liberum veto, prawo do rokoszu, wolna elekcja, władza szlachcica nad chłopem itd.), których gwarantem ogłosiła się caryca Katarzyna II. Po tym wydarzeniu Rzeczpospolita stała się państwem faktycznie już podległym krajom ościennym, czego wyraz dały w roku 1772, a następnie w latach 1793 i 1795, dokonując rozbiorów kraju.
Tagi: ingerencje, liberum veto, państwa ościenne, polityka wewnętrzna, rokosz, Rosja, rozbiór
June 19th, 2008
Wyniszczające gospodarkę i ludność przez cały XVII wiek.
Oprócz niuansów polityki wewnętrznej i różnych prawnych narzędzi sprawnie wykorzystywanych przez magnaterię do blokowania władzy króla, należy pamiętać o kwestii tak prozaicznej jak wojny. Rzeczpospolita Obojga Narodów w XVII, i na początku XVIII, wieku była prawdziwym kotłem, którym co i rusz ścierały się militarne potęgi ówczesnego świata. Tereny kraju co kilka lat były systematycznie pustoszone przez różnorakie armie najeżdżające na państwo. Rzeczpospolita w XVII toczyła wojny ze Szwecją, Rosją, Brandenburgią, Turcją, Kozakami, Siedmiogrodem… W obliczu takiej sytuacji trudno się dziwić, że kraj był dość ubogi – wsie były bardzo często palone, grody łupione, warsztaty niszczone. Po wojnach częste są zarazy, klęski głodu, co w połączeniu z fizycznymi zniszczeniami czasem powodowało duże wyludnienia terenów Rzeczypospolitej, szczególnie rubieży północnych, które były teatrem największych wojen – ze Szwecją.
Trzeba pamiętać, że w tamtym okresie nie obowiązywały żadne konwencje praw człowieka, armie najeźdźców brutalnie obchodziły się z pojmanymi ludźmi – dotyczy to szczególnie wojsk tureckich i kozackich, zdecydowanie przodujących w okrucieństwie i bestialstwie.
O ile pod koniec XVII wieku Rzeczpospolita toczyła już coraz mniej wojen, mogła spokojniej zająć się odbudową, to na początku XVIII została wciągnięta w wojnę zwaną północną, przez Augusta Mocnego. Długoletnia i niezwykle krwawa wojna ze Szwedami doprowadziła do zmniejszenia liczby ludności Rzeczypospolitej o 25%! Wyraźnie widać więc, że upadkowi kraju w XVIII wieku winne były nie tylko sprawy wewnętrzne, ale też, zwyczajnie, położenie w centralnym miejscu Europy Wschodniej.
Tagi: magnateria, polityka wewnętrzna, upadek, wojny
June 19th, 2008
Czyli refleksja ogólna o upadku imperium Polski.
Dziwnym, lecz znamiennym dla historii narodów, jest, że Rzeczpospolita jeszcze na początku XVII sama niemalże decydowała o losach Moskwy, obsadzając na ruskim tronie króla, a 100 później sytuacja była zupełnie odwrotna. Powyżej przedstawione przyczyny z pewnością pomogą zrozumieć fakt, że wielkie europejskie imperium stało się w końcu pożywką terytorialną dla krajów ościennych, całkowicie pozbawioną realnej suwerenności. Oczywiście podane przeze mnie przyczyny upadku Rzeczypospolitej nie są jedynymi, niemałą rolę odegrała też zbyt wielka tolerancja religijna, która doprowadziła do długiego tolerowania arian, często otwarcie niechętnych Polsce i sprzyjających wrogim krajom protestanckim, takim jak Szwecja. Zresztą – przyczyn, które złożyły się na upadek Polski było mnóstwo, proces ten był niezwykle złożony. Rozpoczął się już, wbrew pozorom, właśnie w początkach XVII wieku, wraz ze stopniowym pogarszaniem się sytuacji gospodarki Rzeczypospolitej.
W każdym bądź razie przyczyny podane w poprzednich punktach są przyczynami najważniejszymi, najbardziej rzucającymi się w oczy, co do których znakomita większość historyków jest w pełni zgodna.
June 19th, 2008
Dokumenty dające szlachcie zbyt wysoką pozycję w państwie.
Dawanie przywilejów poszczególnym stanom było w całej Europie procesem zwyczajnym. Jednak w Polsce osiągnęło nieznane w innych krajach rozmiary. Polska Jagiellonów oficjalnie pozostawała monarchią dziedziczną. Stało się jednak tak, że każdy kolejny król – choćby i prawowity dziedzic tronu – musiał mieć akceptację szlachty. Doprowadziło to do tego, że królowie, chcąc rządzić Polską, musieli niejako przekupywać szlachtę. Ten wyniszczający kraj proceder rozpoczął się w roku 1374, gdy to Ludwik Węgierski, zwany też Andegaweńskim, wydał pierwszy przywilej obejmujący cały stan szlachecki w Koszycach. Panowanie następnego władcy, Władysława Jagiełły, wprost upstrzone jest przywilejami. Niektóre z nich gwarantowały min. nietykalność osobistą szlachty bez wyroku sądowego, inne zaś dawały szlachcie dużą władzę nad sołtysami. Największe jednak spustoszenie poczynił przywilej zwany konstytucją „nihil novi”. Zapisane było w nim, że król nie może postanowić nic nowego w dziedzinie praw ogólnoustrojowych ani przywilejów szlacheckich bez zgody szlachty. Został wydany przez Aleksandra Jagiellończyka, a stanowił wymuszoną przez szlachtę odpowiedź na wydany przez tegoż króla w 1501 roku przywilej mielnicki, zniesiony na szczęście przez średnią szlachtę, oddający realną władzę w państwie w ręce magnaterii. Przywileje szlacheckie w dobie królów elekcyjnych stały się narzędziem ogromnie ograniczającym możliwości działania władcy. W Rzeczypospolitej król napotykał w rządzeniu niespotykane w innych krajach trudności, co w efekcie ogromnie osłabiło pozycję monarchy i spowodowało wzrost, a wręcz przerost, znaczenia najbogatszej części magnaterii.
Tagi: gołota, magnateria, nihil novi, przywileje, szlachta
June 18th, 2008
Prawo do zbrojnego występowania przeciw królowi.
Prawo do rokoszu to kolejna, przez wielu historyków uważana za najważniejszą, przyczyna upadku Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Prawo do rokoszu w założeniach było ideą piękną, realizującą twierdzenie o złotej wolności szlacheckiej, broniącą w teorii naród przed absolutystycznymi zakusami króla. Jakie by prawo do rokoszu nie było, można powiedzieć jedno – było skuteczne. A mianowicie wielce skutecznie pozwalało blokować magnaterii jakiekolwiek zmiany w państwie, ze szczególnym uwzględnieniem na dążenia poszczególnych władców do umocnienia swej pozycji. Prawo do rokoszu zakładało, że jeżeli dany król poweźmie złowrogie wobec narodu szlacheckiego i dobra kraju zamiary, to szlachta ma pełne prawo, ba, wręcz obowiązek!, do zbrojnego wystąpienia przeciwko władcy, przez co albo zmusi go do odstąpienia od swych zamierzeń, albo zrzuci z tronu. I faktycznie – rokosze były organizowane dość często, zazwyczaj wtedy, gdy jakiś król, wobec całkowitej niemożności rządzenia państwem przy istnieniu tak olbrzymiej władzy szlachty, chciał wzmocnić swą pozycję. I tak w roku 1606 miał miejsce rokosz Zebrzydowskiego, który, choć stłumiony przez wojska królewskie, skutecznie odwiódł Zygmunta III Wazę od zamierzeń wzmocnienia swej władzy. Następnie w latach 1665-1666 miał miejsce rokosz wielkiego marszałka koronnego Lubomirskiego, skierowany przeciw synowi Zygmunta Wazy, Janowi Kazimierzowi. I ten rokosz został stłumiony, jednak dążenia Jana Kazimierza do zmiany elekcji viritim na vivente rege zostały zablokowane. W 1668 miał miejsce kolejny rokosz, który w końcu przerodził się w wojnę domową, wobec czego Jan Kazimierz abdykował.
Tagi: król, rokosz, szlachta, zbrojne wystąpienie
June 18th, 2008
Władza królewska, inaczej niż w innych krajach, w Rzeczypospolitej nie była suwerenem
Elekcja viritim, oznaczająca wybór króla dokonywany przez ogół narodu politycznego, jakim w Rzeczypospolitej była szlachta, była kolejnym, niemniej istotnym niż liberum veto, przyczynkiem do upadku kraju. Oficjalnie we wszelkich konstytucjach (niegdyś konstytucją zwany był każdy dokument będący spisem praw) suwerenem Rzeczypospolitej był król. Czy było tak w istocie? Oczywiście, że nie. Skoro król był wybierany przez szlachtę – ba, można rzec chamsko, że był wręcz wynajmowany! – to oczywistym jest, że to naród szlachecki był właściwym suwerenem. Naród szlachecki więc decydował w praktyce o losach państwa. Zupełnie inaczej było w znakomitej większości ówczesnych krajów europejskich, przede wszystkim ościennych, gdzie panowała monarchia dziedziczyna, względnie dopuszczająca elekcję vivente rege, czyli wybór króla za życia jego poprzednika (w Polsce elekcja vivente rege miała miejsce raz – w czasie panowania Zygmunta Starego, gdy na króla wybrano jego syna, Zygmunta Augusta. Wywołała sprzeciw dużej części szlachty, wobec czego w przyszłości prób wyboru króla za pomocą elekcji vivente rege nie podejmowano). Monarchia dziedziczna, o ile w skrajnościach może prowadzić do czasami niebezpiecznego absolutyzmu, zazwyczaj gwarantowała trwałość dynastii, a przede wszystkim niezależność władzy królewskiej od kaprysów szlachty. Nie dziwi wcale, że część magnaterii starała się umocnić swą pozycję budując niemalże „państwa w państwie”, skoro królem kraju mógł zostać każdy, nawet zupełnie nieznany osobnik, z majestatem dalece niższym, niż majestat rzeczonej magnaterii.
Tagi: elekcja, kaprysy szlachty, król, szlachta, viritim, vivente rege, wybór króla
June 18th, 2008
Narzędzie uniemożliwiające zmiany godzące w magnaterię.
Liberum veto, pierwszy raz użyte w 1652 roku, za panowania Jana Kazimierza, odegrało ogromną rolę w destrukcji Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Liberum veto było narzędziem, jakie każdy poseł mógł wykorzystać na obradach sejmu, by go zerwać – unieważniając tym samym wszystkie podjęte wcześniej decyzje. Narzędzie to wyrosło z przekonania o potrzebie kultywowania złotej wolności szlacheckiej oraz z ogromnej niechęci części szlachty, szczególnie możnowładztwa, do „tyranii większości”. Początkowo liberum veto nie było nadużywane – w całym wieku XVII rzeczywiście używano go wówczas, gdy część posłów chciała wprowadzić ustawę godzącą w interes kraju. Dopiero w wieku XVIII, wraz z wzmożonym zainteresowaniem krajów ościennych sprawami wewnętrznymi Rzeczypospolitej, oraz wraz z ogromnym wzrostem znaczenia magnaterii, liberum veto zaczęło być nadużywane. Normalnym i legalnym procederem było, że magnaci opłacali tzw. gołotę, czyli szlachtę pozbawioną ziemi, by na samym początku obrad zrywała je, uniemożliwiając tym samym wprowadzenie jakichkolwiek zmian, które mogłyby wpłynąć na zmniejszenie znaczenia potęgi magnatów. Liberum veto było obiektem ogromnej krytyki znacznej części stanu szlacheckiego, jednak wobec olbrzymich wpływów magnaterii oraz ingerencji państw ościennych w politykę wewnętrzną kraju – było niemal nieusuwalne.
Tagi: gołota, krytyka liberum veto, liberum, liberum veto, magnateria, szlachta, upadek, veto